Ceramiczny kubek z logo Wydawnictw AGH i grafiką, dostępny w trzech kolorach: niebieskim, miętowym i szarym. Kubek ma pojemność 300 ml. Każdy kubek spakowany w osobny kartonik. Kubek nadaje się do użycia w zmywarce i w kuchence mikrofalowej.
Brzytwa Ockhama
Brzytwą Ockhama nazywa się zasadę ekonomii myślenia, zgodnie z którą „nie należy mnożyć bytów ponad potrzebę”, a fakty najlepiej tłumaczyć w możliwie najprostszy sposób. Zatem w wyjaśnianiu różnych pojęć i zjawisk zawsze należy kierować się prostotą i klarownością wywodu – podążać najprostszą metodą rozumowania, eliminować zbędne informacje, hipotezy i zmienne, unikać nadinterpretacji, nie wprowadzać niepotrzebnych pojęć i założeń, skupiać się na różnicach, a nie na podobieństwach, nie ulepszać rozwiązań bez końca. Najprostsze rozwiązanie jest najlepsze, choć nie należy automatycznie wykluczać innych, bardziej skomplikowanych. Poszukiwania odpowiedzi najlepiej rozpocząć od wyjaśnienia najprostszego, a gdy nie można go udowodnić, dopiero wtedy należy uwzględniać dodatkowe czynniki – starannie, nieśpiesznie i po jednym na raz.
Im więcej czynników się uwzględnia, tym mniejsze szanse na trafne rozwiązanie. Im mniej czynników – tym większe prawdopodobieństwo właściwego rozwiązania.
Kołyska Newtona
Przyrząd, który ilustruje trzecią zasadę dynamiki, czyli prawo zachowania pędu i energii w czasie sprężystego zderzenia kul.
Podczas zderzenia zawieszone kule zmieniają swoją prędkość: rozpędzona kula uderza w pozostałe kule, zatrzymuje się, i wypycha kulę z przeciwległego końca szeregu, która nabiera takiej samej prędkości, jaką pierwsza miała tuż przed zderzeniem, i wznosi się na podobną wysokość, z jakiej pierwsza uderzyła w szereg. Co jest ciekawe – jeśli wprawimy w ruch dwie kule, wypchną one również dwie. Środkowe pozostaną natomiast nieruchome.
Aby kule się wychylały, muszą być wykonane z materiału o odpowiednio dużej sprężystości (im bardziej sprężysty materiał, tym mniejsza strata energii przedmiotu z niego wykonanego na powrót do jego pierwotnej formy i tym większa energia, którą oddaje dalej). Idealnym materiałem jest stal, która niemal bezstratnie transferuje pęd i energię kinetyczną z początku szeregu kul na jego koniec i dlatego obserwujemy wychylenie ostatniej kulki symetrycznie do pierwszej. Gdyby kule były wykonane z materiału miękkiego (np. drewno, kreda, gąbka), przy uderzeniu pochłaniałyby dużo energii i ruch wahadła byłby niewielki albo w ogóle by go nie było.
Dlaczego wychyleniu ulegają tylko kule na końcach szeregu? Odciągnięcie pierwszej kuli spowoduje wzrost jej energii potencjalnej, która po puszczeniu kuli zmieni się w energię kinetyczną. W związku z tym, że energia nie podlega zniszczeniu (ewentualnie podlega przekształceniu), kula pierwsza oddaje ją kuli drugiej, a że jest ona w szeregu i nie może się przesunąć, a duża sprężystość materiału uniemożliwia ściśnięcie, energia „przeskakuje” po kolejnych kulach aż do ostatniej, która nie jest ograniczona innymi, więc ją przyjmuje i ulega wychyleniu.
Czy kule odchylać się będą wiecznie? Niestety nie. W warunkach nieidealnych każde wychylenie kuli wiąże się z oporem i tarciem powietrza, także pomiędzy kulami w szeregu zachodzi tarcie, co sprawia, że z każdym kolejnym uderzeniem kule stopniowo gubią energię, aż w końcu się zatrzymają.
Wahadło Faucaulta
Wahadło Faucaulta, czyli przyrząd pozwalający obserwować zjawisko obrotu Ziemi wokół własnej osi, jest zaliczane do jednego z dziesięciu najważniejszych eksperymentów w fizyce. Doświadczenie wykonane za jego pomocą dowiodło ruchu obrotowego Ziemi wokół własnej osi – hipotezy znanej od czasów Galileusza, ale do połowy XIX wieku niepotwierdzonej w sposób doświadczalny.
Przyrząd składa się z ciężarka zawieszonego na długiej linie i przegubu Cardana, czyli takiego mocowania, które umożliwia swobodne zawieszenie; całość konstrukcji pozostaje niezależna od ruchu obrotowego Ziemi.
Wprawione w ruch wahadło nie zachowuje płaszczyzny drgań, tzn. wraz z upływem czasu płaszczyzna ta się zmienia względem powierzchni Ziemi, co można zauważyć – ciężarek jakby „rysuje” swoim ruchem niewidoczne „pętle”. Gdyby Ziemia była nieruchoma, wahadło nie zmieniałoby swojego położenia (wahałoby się w linii prostej). Płaszczyzna wahań dokonuje wolnego obrotu w kierunku ze wschodu na zachód względem powierzchni naszej planety, co dowodzi, że obraca się ona wokół własnej osi.
Zgodnie z pierwszą zasadą dynamiki Newtona jeżeli na wahadło nie działają żadne siły (oprócz równoważących się reakcji liny i ciężaru odważnika), to znajduje się ono w spoczynku lub porusza się w układzie inercjalnym ze stałą prędkością. Dlaczego zatem obserwujemy odchylenie? Ruch ten jest pozorny, a przyrząd zachowuje płaszczyznę drgań i to nie on rotuje, a Ziemia. Dla obserwatora stojącego na Ziemi wahadło wyraźnie zmienia płaszczyznę wahania, ruchu planety nie widać, bo na niej stoimy. Dla kogoś znajdującego się w innym punkcie odniesienia (poza Ziemią) płaszczyzna wahania byłaby taka sama, a wirowałby punkt odniesienia.
Wstęga Möbiusa
Każda powierzchnia (np. kartka w książce czy deska snowboardowa) ma dwie strony – wierzch i spód, które możemy pomalować na dwa różne kolory. Istnieją jednak powierzchnie niezwykłe, które mają tylko jedną stronę – są to powierzchnie jednostronne. Przykładem jest wstęga Möbiusa – ograniczona jedną krzywą zamkniętą – mająca jedną krawędź i jedną stronę. Wstęgę taką możemy bardzo łatwo wykonać sami – wystarczy wyciąć pasek papieru, jeden jego koniec obrócić o 180° i skleić z drugim. O tym, że taka wstęga ma tylko jedną „stronę”, można się przekonać, rysując prostą linię wzdłuż wstęgi – okaże się, że bez odwracania na drugą stronę dotarliśmy do punktu, w którym zaczęlismy rysować linię. Gdybyśmy zamiast ołówka lub pisaka użyli farby – zamalowalibyśmy całość powierzchni bez jej odwracania. Z kolei gdybyśmy na pasku narysowali np. serduszko, a następnie dociskając delikatnie palcem wstęgę do blatu, przesuwali ją w koło, to okaże się, że serduszko będzie „wędrować” – raz będzie się stykac z palcem, a raz z blatem. Ciekawe jest też to, że gdy przetniemy wstegę wzdłuż środkowej linii, nie otrzymamy dwóch pasków, tylko jeden.
Zapewne niewiele osób wie, że wstęgę Möbiusa wykorzystano w znanym symbolu recyklingu
